BUDOWA ORGANÓW

Zainteresowania muzyczne zamawiającego i jego przemyślenia dotyczące instrumentu są dla mnie kamieniem węgielnym przy projektowaniu nowych organów. W następnej kolejności biorę pod uwagę wnętrze w którym miałby się znaleźć instrument. Parametry wnętrza takie jak wiek i stylistyka, ale również wielkość i rezonans akustyczny odgrywają największą rolę. Poparcia dla swoich decyzji artystycznych szukam w udanych historycznych europejskich rozwiązaniach.
 
Na początku piszę dyspozycję organów i redaguję ją wielokrotnie, konfrontując z rzeczywistością tak długo, aż osiągnie swoją ostateczną formę. Dyspozycja jest bowiem u podstawy wszystkiego co przychodzi później, a jednocześnie jest zawsze kompromisem. To element najważniejszy, gdyż decyduje nie tylko o brzmieniu instrumentu, ale o jego gabarytach, kształcie, wadze, możliwym umiejscowieniu, a co za tym idzie, ogólnym zarysie prospektu i jego stylistyce.
 
Staram się aby prospekt organowy wtapiał się w swoje otoczenie, a nie funkcjonował na zasadzie kontrastu. Przy tworzeniu projektu pracuję z artystami, którzy konfrontują moje pomysły ze swoimi. Uważam za sukces to, kiedy nowo wybudowany instrument wygląda jakby "zawsze tam był."
 
Moim idolem odnośnie budowy nowych organów jest nieżyjący już amerykański organmistrz Charles B. Fisk, założyciel firmy C. B. Fisk, Inc. Fizyk atomowy z wykształcenia, porzucił pracę w laboratoriach Los Alamos i zajął się zupełnie inną technologią, technologią zgodną z jego sumieniem, taką która w parze z muzyką potrafi uduchawiać ludzi.
 
 
Informacje ogólne
 
Organy to instrument muzyczny dęty (czyli brzmienie jego wywołane jest przez przetłaczane w określony sposób powietrze). Organy usytuowane są wewnątrz szafy organowej, której frontową ścianę stanowi "prospekt". W prospekcie zazwyczaj widnieją piszczczałki prospektowe, najczęściej wykonane z metalu (ze stopu cyny, ołowiu, lub cynku). Organy to instrument klawiszowy, posiadający przynajmniej jedną klawiaturę służącą do wydobywania dźwięku. Miejsce w którym znajdują się klawiatury i ławka dla organisty to kontuar. Wyróżniamy dwa rodzaje klawiatur: manuałową (czyli do grania rękami) i pedałową (z dużymi klawiszami, specjalnymi do grania nogami). Klawiatura manuałowa przypomina klawiaturę fortepianu, choć zazwyczaj jest węższa (zazwyczaj nie więcej niż 61 klawiszy). Same klawisze są krótsze niż w fortepianie i nie koniecznie czarno-białe. Klawisze służą do kierowania przepływu powietrza do odpowiednich piszczałek, czyli elementów wytwarzających określony dźwięk. Organy piszczałkowe nie mogą być porównywane z instrumentami takimi jak akordeon, harmonium, organy elektroniczne, czy syntezatory. Ich stopień złożoności, siła ekspresji (muzycznego wyrażania uczuć, lub też wywoływania ich u słuchacza), jakość barwy dźwięku, prostota i jednocześnie genialność konstrukcji deklasują kompletnie w/w instrumenty, wynalazki XIX i XX wieku.
Sposób wydobycia dźwięku w organach, w przeciwieństwie do wielu innych instrumentów, jest zbliżony do sposobu wydobywania się głosu ludzkiego. Jest on mianowicie wywoływany drganiem towarzyszącym przepływowi powietrza przez szczelinę. Dla porównania, dźwięk z głośnika to dźwięk wywołany wyłącznie drganiem membrany, któremu nie towarzyszy przepływ powietrza.
Elementem grającym w organach jest piszczałka. Piszczałka to urządzenie przypominające swoją budową gwizdek, lub flet prosty. W przeciwieństwie jednak do fletu, podobnie zaś jak we fletni Pana, jedna piszczałka wytwarza tylko jeden określony dźwięk. Zatem dla klawiatury liczącej sobie 61 klawiszy potrzeba najmniej 61 piszczałek. Wysokość dźwięku dla każdej piszczałki jest ustalona każdorazowo przez organmistrza podczas sezonowo dokonywanego strojenia. Strojenie jest niezbędne, gdyż zmiany temperatury i wilgotności powietrza, a także osiadający w piszczałkach kurz powodują postępujące rozstrajanie się organów. Barwa dźwięku zależy od sposobu w jaki dana piszczałka została zbudowana i zintonowana. Intonowanie piszczałek to żmudny, długotrwały proces wieńczący budowę nowego instrumentu (lub też jego kapitalny remont), w którym to organmistrz poświęca od kilku minut do kilku godzin każdej piszczałce wnikliwie analizując i modyfikując jej brzmienie tak, by najpiękniej brzmiała i jednocześnie najlepiej współgrała z pozostałymi piszczałkami. Piszczałki zgrupowane są w głosy. Każdy głos zawiera komplet piszczałek (czyli np. 61) o określonym brzmieniu. W organach najczęściej mamy kilka, kilkanaście lub kilkadziesiąt głosów. Jedne mają unikalne, właściwe sobie barwy, a inne naśladują brzmienie np. fletu, trąbki, puzonu, czy oboju.
 
Źródłem powietrza, a zatem płucem organów jest miech. Miech może być pompowany przez kalikanta (osobę obsługującą miech), lub przez maszynę – elektryczny wentylator (dmuchawę), lub inne urządzenie służące do napełniania miecha powietrzem. Powietrze z miecha za pośrednictwem szczelnych kanałów doprowadzone jest do wiatrownic. Wiatrownica jest to skrzynia z otworami na których stoją piszczałki. Wiatrownica w zależności od jej budowy jest wewnątrz poprzecinana systemem poprzecznych lub podłużnych kanałów, które doprowadzają powietrze do odpowiednich piszczałek w określonym rytmie. Ruch powietrza sterowany jest przez otwierające i zamykające się wentyle (te otwierają się i zamykają według widzi-mi-się organisty naciskającego klawisze).
O tym które głosy biorą udział w grze decyduje traktura registrowa. Za pomocą mechanicznych cięgieł zakończonych manubriami (gałkami) organista decyduje który głos zostaje włączony, a który wyłączony z gry. Gdy organista używa wszystkich głosów naraz, mówimy, że gra Tutti.
 
W zależności od sposobu połączenia klawiatury z wiatrownicą mówimy o organach mechanicznych, pneumatycznych, lub elektrycznych. Zadaniem klawiszy jest przekazywanie w jakiś sposób tego co gra organista do wentyli w wiatrownicach. Przekaźnikiem ruchu klawiszy, a zatem połączeniem klawiszy z wiatrownicą jest tzw. traktura klawiszowa. W organach o trakturze mechanicznej do każdego klawisza przymocowane jest cięgło które w sposób mechaniczny porusza wentylem wewnątrz wiatrownicy i rozpoczyna oraz kończy brzmienie danego dźwięku. Traktura mechaniczna bezpośrednio i najdokładniej odwzorowuje ruchy rąk organisty na klawiaturze. Traktura ta była bardzo długo jedyną możliwą trakturą gry w organach. W XIX wieku jednak wymyślono dwa inne sposoby przekazywania sygnału z klawiszy do wiatrownic. Traktura pneumatyczna łączy klawiaturę z wiatrownicą za pomocą ołowianych rurek, traktura elektryczna zaś przewodów. Obie te traktury wymusiły zmianę wewnętrznej budowy wiatrownic (np. wiatrownice organów o trakturze elektrycznej posiadają wewnątrz elektromagnesy obsługujące wentyle). Traktura mechaniczna do dziś pozostaje jednak najlepszym i najbardziej niezawodnym sposobem połączenia wiatrownic z klawiaturą. Większość współczesnych organmistrzów budujących nowe instrumenty powróciła do stosowania trudnej do zaprojektowania, lecz jakże wdzięcznej w eksploatacji traktury mechanicznej.